Niczego się nie nauczyli

Opozycja niczego się nie nauczyła z poniesionych klęsk. Śpiewa tak jak jej zagrają.

Jedną z kluczowych reguł walki politycznej jest "narzucanie" swojej agendy, tj. poruszanych tematów, miejsc, czasu wydarzeń. Tworzenie własnej "historii". Tymczasem, po upadku KOD-u znów rytm wyznacza Jarosław Kaczyński. On decyduje. Ogłasza tematy, przeciwko którym mechanicznie, ale za to z dużymi pokładami emocji wypowiadają się politycy i dziennikarze, ogłasza wydarzenia, na które wszyscy karnie się stawiają, opozycja i dziennikarze.

Ostatnio Lech Wałęsa i Władysław Frasyniuk ogłosili, że idą na miesięcznicę Jarosława. Co to oznacza? Nie mają innej okazji, innego miejsca, innego tłumu, że muszą się "podłączać pod", włączać do gry, którą od początku do końca kontroluje PIS. To jednak jest jakaś niewydolność. Organizacyjna, intelektualna. Wiele wskazuje na to, że PIS ma następne wybory w kieszeni.

Nie da się wygrać gry, jeśli nie zna się jej zasad, nie umie się w nią grać będąc równocześnie głęboko przekonanym, że jest się mistrzem tej gry.
Trwa ładowanie komentarzy...