Już nie dla ciebie Radio Dla Ciebie - Elizo!

Serial RDC kontra słuchacze trwa już od tygodnia. Na kwestie podniesione w tekstach z Gazety Wyborczej reagują rozmaite organy RDC tłumacząc się ze swoich decyzji. Ostatnio przeczytać możemy oświadczenie zarządu RDC.

Pełny tekst na stronach RDC.



Pani prezes zarządu RDC w swoim oświadczeniu nie wyjaśniła na czym polega "nieakceptowalny styl prowadzenia audycji i sposób wyrażania opinii przez Panią Elizę Michalik". Byłoby dobrze, gdyby wyjaśniła i uzasadniła jakie sformułowania, jaki sposób zwracania się do rozmówców jest nieakceptowalny. Byśmy wszyscy mogli się uczyć. Bo na przykład nie wiemy czy w tym radiu można jeszcze żartować. Będę w niedzielę o 11.00 u Stawiszyńskiego (tzn. u red. Tomasza Stawiszyńskiego) i nie wiem czy pani prezes zarządu zezwala na żarty w RDC, czy one są wykluczone. A jeśli żarty to jaki styl żartów, np. czy są dozwolone tak zwane głupie żarty, albo kiepskie żarty. Czy tylko żarty na poważnie, najlepiej wcześniej przygotowane, skonsultowane.

I do tego bolesne pytanie, czy mogę używać mojej autorskiej formuły "giender", czy raczej nie powinienem z uwagi na uwagi rady programowej, oraz na wrażenia i doznania, ewentualne nawet uczucia religijne członków rozmaitych ciał i organów RDC. Oczywiście uczucia religijne są u nas ustawowo chronione, stąd od razu pytanie kolejne mnie dręczy, kolejny niepokój, czy mogę krytykować ten przepis kodeksu karnego, czy może raczej w publicznym radio nie wypada, bo to przecież mianowani przez posłów nadzorcy z rady programowej jakżeby mieli pozwolić na stawianie w złym świetle owych posłów, którzy przecież z miłości do ojczyzny tworzą nam prawo. I do głowy nie powinno nam przychodzić, że to prawo może być kretyńskie, prowadzić do skretynienia sądów, które na podstawie kretyńskich ustaw muszą wydawać kretyńskie wyroki (oj, boję się że to już obraza sądu, wszyscy się tu obrażają, aż się boję z własnymi myślami kontakt nawiązywać).

Pytań jest bez liku. Czy można coś (kogoś) ostro skrytykować w RDC. Boję się, że to może być "nieakceptowalny styl i sposób wyrażania opinii". Czy na przykład dopuszczalne jest użycie sformułowania: powszechne skretynienie ludzkości. Idzie o to m.in., czy np. zaliczając się do ludzkości członkowie zarządu, rady programowej, lub rady nadzorczej RDC nie poczują się z góry urażeni.

Pytanie jest teraz jeszcze istotniejsze, występuję w RDC i śmiem krytykować zarząd RDC. Czy to nie jest niewdzięczność, czy to nie jest niestosowne, czy zarząd nie powinien jednak uchwalić uchwały, żeby jednak nie zapraszać do programu.

Trochę poważniej o sformułowaniu pani prezes: "nieakceptowalny styl prowadzenia audycji". Otóż pani prezes zarządu RDC ma moralny obowiązek wytłumaczenia się z tego zarzutu. Obowiązek moralny wobec wyrzuconej z pracy i wobec słuchaczy radia, którzy są wściekli, że zabrano im ich ulubienicę (cały czas mówimy o Pani Elizie, dla której onegdaj nawet Beethoven napisał mały kawałek). Idzie o nie rzucanie oskarżeń bez pokrycia, bo może to mieć wiele wspólnego z oczernianiem, pozbawianiem dobrego imienia. To oczywiście błahostki dla dziennikarza wyrabianie mu opinii przez prezesa publicznego radia: nieakceptowalny styl i sposób...".

Myślę, że w ten sposób uzasadniłem po części tezę o nieakceptowalnym stylu i sposobie zarządzania RDC przez jego organy statutowe.
Trwa ładowanie komentarzy...